Poradnik
Dlaczego Google nie indeksuje stron sklepu? 7 przyczyn i jak je naprawić
W skrócie: gdy Google nie indeksuje stron sklepu, rzadko chodzi o „za mało tekstów”. Najczęściej to duplikaty z filtrów i wariantów, błędne canonical, zapomniany noindex, treść ładowana JavaScriptem albo wolny serwer, przez który robot odwiedza mało adresów. Zacznij od raportu „Strony” w Search Console: on mówi, który z tych problemów masz.
Skąd wiadomo, że Google nie indeksuje stron sklepu?
Najpewniej z Google Search Console, w raporcie Indeksowanie → Strony. Na górze widać, ile adresów jest zindeksowanych, a niżej listę powodów, dla których reszta nie jest. Zapytanie site:twojsklep.pl w Google daje tylko przybliżenie i nie nadaje się do liczenia.
Najważniejsze są dwa statusy, które w sklepach zdarzają się najczęściej:
- Strona wykryta – obecnie nie zindeksowana (ang. Discovered – currently not indexed): Google zna adres, ale jeszcze go nie odwiedził. Zwykle znak, że robot ma za dużo adresów do sprawdzenia albo serwer odpowiada wolno.
- Strona zeskanowana – obecnie nie zindeksowana (ang. Crawled – currently not indexed): Google stronę przeczytał i uznał, że nie warto jej dodawać. Zwykle znak słabej albo powielonej treści.
Pozostałe statusy (duplikat bez wskazanej strony kanonicznej, wykluczona tagiem noindex, zablokowana w robots.txt, nie znaleziono, soft 404) prowadzą prosto do przyczyny, o której niżej.
Siedem najczęstszych przyczyn w sklepach internetowych
- Duplikaty z filtrów i sortowania. Każda kombinacja filtrów (kolor, rozmiar, cena, sortowanie) to nowy adres z tą samą listą produktów. Sklep z 500 produktami potrafi wygenerować dziesiątki tysięcy takich adresów, a robot traci na nie czas zamiast odwiedzać karty produktów.
- Warianty produktu pod osobnymi adresami. Ta sama koszulka w pięciu kolorach jako pięć prawie identycznych stron. Google wybiera jedną, a resztę oznacza jako duplikaty.
- Źle ustawiony canonical. Częsty błąd szablonów: wszystkie strony paginacji albo wszystkie produkty wskazują jako kanoniczną stronę kategorii lub główną. Google traktuje canonical jako wskazówkę, ale często jej słucha i usuwa resztę z indeksu.
- Noindex po wersji testowej. Sklep budowany na serwerze testowym miał zakaz indeksowania i ktoś zapomniał go zdjąć po starcie. W WordPressie wystarczy jedno zaznaczone pole w ustawieniach czytania.
- Opisy skopiowane od producenta. Ten sam opis ma 40 innych sklepów. Google nie potrzebuje 41. kopii, więc kartę czyta i nie dodaje do indeksu. To typowa przyczyna statusu „zeskanowana – obecnie nie zindeksowana”.
- Treść ładowana JavaScriptem. Lista produktów albo opis pojawia się dopiero po uruchomieniu skryptu. Google potrafi renderować JavaScript, ale robi to później i nie zawsze, a roboty AI zwykle wcale. Sprawdź podgląd źródła (Ctrl+U): jeśli nie ma tam nazwy produktu, robot też może jej nie zobaczyć.
- Wolny serwer i brak cache. Jeśli każda odpowiedź trwa sekundę albo dłużej, robot w tym samym czasie odwiedza mniej adresów. W dużym sklepie to wprost liczba stron, które Google sprawdzi w tygodniu.
Do tego dochodzą drobniejsze rzeczy: mapa strony z adresami przekierowań i błędów 404, produkty niedostępne od miesięcy, wyszukiwarka wewnętrzna z wynikami otwartymi dla robotów, linki do kart produktów dostępne tylko przez filtry.
Jak to sprawdzić krok po kroku?
- Raport „Strony” w Search Console. Zapisz liczbę zindeksowanych adresów i trzy największe powody wykluczenia. To punkt odniesienia.
- Przykładowe adresy z każdego powodu. Kliknij powód i obejrzyj listę. Jeśli są tam adresy z
?color=,?orderby=czy/page/, problemem są filtry i paginacja. Jeśli karty produktów, problemem jest treść albo canonical. - Sprawdzanie adresu URL. Wklej adres ważnej karty produktu w pole na górze Search Console. Zobaczysz, czy Google może ją pobrać, jaki canonical wybrał i jak wygląda strona po renderowaniu.
- Kod strony. W podglądzie źródła poszukaj
noindexirel="canonical". Canonical na karcie produktu powinien wskazywać ją samą. - Mapa strony. Powinna zawierać tylko adresy, które chcesz mieć w Google: kategorie i produkty, bez filtrów, przekierowań i 404. Google pomija w niej pola
priorityichangefreq, a datęlastmodbierze pod uwagę tylko wtedy, gdy jest wiarygodna. - Czas odpowiedzi. W Search Console w Ustawieniach jest raport „Statystyki indeksowania”: średni czas odpowiedzi serwera i liczba odwiedzin robota dziennie.
Co naprawić najpierw?
Kolejność ma znaczenie, bo jedne poprawki działają dopiero po innych:
- Blokady: noindex na ważnych stronach, zablokowane katalogi w robots.txt, błędny canonical. To zmiany na godziny, a odblokowują wszystko inne.
- Duplikaty: filtry i sortowanie z canonical do kategorii albo bez linków, które robot może śledzić; warianty pod jednym adresem produktu.
- Mapa strony i linkowanie: tylko adresy do indeksu, a do ważnych kart produktów linki z kategorii, bez konieczności klikania filtrów.
- Szybkość: cache stron publicznych, lżejsze obrazy, krótszy czas odpowiedzi serwera.
- Treść: własne opisy najpierw dla produktów, które sprzedają się najlepiej albo mają największy popyt w Google. Nie trzeba przepisywać wszystkich naraz.
- Zgłoszenie i kontrola: ponowne wysłanie mapy strony, prośba o zindeksowanie kilkunastu najważniejszych adresów i cotygodniowy podgląd raportu „Strony”.
Ile to trwa? Nasz przykład: 67 → 185 stron
W naszej aplikacji (to aplikacja AI, nie sklep, ale mechanizmy są te same) większość podstron wisiała jako „wykryta – obecnie nie zindeksowana”. Po rozdzieleniu wersji językowych na osobne adresy, włączeniu cache, uporządkowaniu mapy strony, odświeżeniu treści i linkowania liczba stron w indeksie Google wzrosła z 67 do 185 w niecałe 5 tygodni. Szczegóły i lista zmian są w opisie realizacji 67 → 185 stron w Google.
Z tego doświadczenia: pierwsze efekty widać zwykle po 1–2 tygodniach od wdrożenia, a pełny obraz po 4–6 tygodniach. Pojedyncza zmiana rzadko wystarcza, działa połączenie techniki i treści.
A co z ChatGPT i innymi asystentami AI?
Asystenci AI z wyszukiwaniem korzystają z indeksów wyszukiwarek i z własnych robotów. Strona, której nie ma w indeksie, nie zostanie zacytowana. Dlatego indeksacja w Google i Bingu to pierwszy krok także do widoczności w ChatGPT czy Perplexity. Czy roboty AI mogą czytać Twój sklep, sprawdzisz za darmo w teście widoczności w AI, a dlaczego firma mimo to nie pojawia się w odpowiedziach, opisujemy w poradniku dlaczego ChatGPT nie poleca mojej firmy.
Jeśli wolisz, żeby ktoś przeszedł to za Ciebie: SEO techniczne obejmuje diagnozę w Search Console, poprawki w kodzie sklepu i kontrolę po wdrożeniu.
Najczęstsze pytania
Ile trwa zindeksowanie nowej strony sklepu?
Od kilku dni do kilku tygodni, a niektóre strony Google pomija na stałe. Google nie gwarantuje zindeksowania każdego adresu. Szybciej wchodzą strony, do których prowadzą linki z ważnych miejsc w sklepie i które mają własną, przydatną treść.
Czy „Poproś o zindeksowanie” w Search Console pomaga?
Przy pojedynczych, ważnych stronach tak: Google szybciej je odwiedza. To jednak nie obejście problemu: liczba próśb dziennie jest ograniczona, a strona, której Google nie uznaje za wartościową, i tak może wypaść z indeksu. Przy setkach adresów naprawia się przyczynę, nie klika po kolei.
Czy to źle, że część stron sklepu nie jest w indeksie?
Nie zawsze. Strony filtrów, sortowania, koszyka czy wyszukiwarki wewnętrznej nie powinny być w Google. Problem jest wtedy, gdy poza indeksem zostają karty produktów i kategorie, z których mają przychodzić klienci.
Czy blokować filtry w robots.txt, czy dawać im noindex?
To zależy od skali. Blokada w robots.txt oszczędza odwiedziny robota, ale Google nie widzi wtedy na stronie noindex ani canonical. Przy kilku filtrach zwykle wystarcza canonical do kategorii; przy tysiącach kombinacji filtrów lepiej nie generować dla nich linków, które robot może śledzić, i ograniczyć je w robots.txt. Decyzję podejmuje się po przejrzeniu raportu w Search Console.
Ile kosztuje naprawa indeksacji sklepu?
U nas usługa „Indeksacja w Google” kosztuje od 990 zł netto: diagnoza w Search Console, mapa strony, canonical, duplikaty z filtrów i zgłoszenie stron. Większe zmiany w kodzie sklepu wyceniamy po diagnozie.
